niedziela, 4 sierpnia 2013
sobota, 3 sierpnia 2013
Bransoletki koralikowo - szydełkowe (5)
Te dwie, letnie bransoletki powstały wczoraj przy kawie i pięknym słoneczku na balkonie - "morska" przetykana promieniami słońca (dosłownie i w przenośni) oraz "jagodowa" :)
wtorek, 30 lipca 2013
Bransoletki z rzemyków (3)
Dziś chciałam zaprezentować bransoletki z czerwonym rzemykiem, ale zdjęcia nie wyszły zbyt dobrze, więc zamieszczę je innym razem. Wrzucam więc fotki innych bransoletek z rzemyków, a także nową, neonowo-różową bransoletkę koralikową.
Przy okazji, kolejne życie dostały granatowe, plastikowe koraliki, które nie doczekały się napawy porwanego kilka lat temu sznurka i dziś przybrały formę bransoletki.
piątek, 26 lipca 2013
Bransoletki koralikowo - szydełkowe (4)
Lipiec dobiega końca, a ja nie zamieściłam żadnego posta w tym miesiącu! I to wcale nie dlatego, że nic się nie dzieje i nie ma o czym pisać. To wszystko spowodowane jest gonitwą różnych zajęć, napięć i innych spraw... Aż wstyd, że moi znajomi nie doczekali się odpowiedzi na maile, że zapomniałam o czyichś imieninach itp. Całe szczęście udało mi się wywiązać z obietnicy i zrobić koleżance czerwoną i turkusową bransoletkę. Pozostaje więc wierzyć, że "jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie", jak śpiewał Tilt.
niedziela, 30 czerwca 2013
Letni komplet koralikowo - szydełkowy
Zrobiłam go już miesiąc temu, na zamówienie dla koleżanki, ale jakoś nie było okazji go zaprezentować.
To pierwszy naszyjnik i pierwsze kolczyki, jakie zrobiłam tą metodą. Czy będą kolejne? Trudno powiedzieć, bo nie znajduję teraz czasu nawet na zrobienie zamówionych bransoletek. Robótki poszły w odstawkę... ale może ten post mnie zmotywuje do działania.
wtorek, 11 czerwca 2013
Cmentarne historie (cz. 2) Sidra
W Sidrze byłam dziś po raz pierwszy, ale myślę, że nie ostatni. Urokliwa, pięknie położona na obszarze Wzgórz Sokólskich wieś gminna, jaką jest Sidra, ma w sobie coś takiego, że chcę jeszcze do niej wrócić.
Dobra, na których była założona Sidra należały do Gasztołdów, Wołłowiczów, a już w 1566 roku miejscowość ta otrzymała prawa miejskie od króla Zygmunta Augusta, które utraciła w czasie represji po powstaniu styczniowym.
Bardzo ciekawie opisuje Sidrę prof. Adam Czesław Dobroński w artykule "Pozostał błogi spokój".
Okoliczności w jakich znalazłam się dziś w Sidrze, nie pozwoliły na spacerowanie i robienie zdjęć rynku, drewnianych domów, ruin zamku czy pięknego, barokowego kościoła. Zaintrygowana jednak starym żeliwnym nagrobkiem, zrobiłam kilka zdjęć na cmentarzu.
"Tu spoczywają zwłoki Ś.P. Ottona Baehra b. marszałka szlachty ptu. sokólskiego. Żył lat 58 - 1865 r. Pokój duszy jego" - głosi napis.
"Otton Baehr pochodził z
rodziny hanowerskiej pieczętującej się herbem Ursus. Był właścicielem majątku Grodzisk koło
Suchowoli. Jego żoną była Katarzyna z Hoffmanów. W latach 1856-1865 pełnił
funkcję marszałka szlachty powiatu sokólskiego. W 1852 roku nabył majątek
Makowlany od Eugeniusza Rembielińskiego (właściciela dóbr Jedwabne). Po śmierci
Ottona w 1865 roku majątek ten przypadł jego córkom i synowi Ottonowi
młodszemu, który zamieszkał tam po powrocie z zesłania".
(informacje ze strony http://isokolka.eu)
Subskrybuj:
Posty (Atom)